Po kolejnym tie-breaku w Krośnie kibice byli gotowi na długi mecz również w Radomiu. Po fatalnym pierwszym secie drużyna podniosła się i zakończyła to spotkanie w czterech setach. Podopieczne Jacka Skroka pokonały siatkarki z Opola 3:1 na własnym terenie. 

Od początku faworytem spotkania była drużyna gospodarzy. Zajmujące wtedy dziewiątą pozycję w tabeli siatkarki z Radomia miały dwa punkty przewagi nad zespołem z Opola, który plasował się na jedenastym miejscu. Jednak nie zaczęło się kolorowo. Dziewczyny chyba zbyt lekceważąco podeszły do przeciwnika. Grające bez kompleksów przeciwniczki od razu narzuciły swój styl gry (11:8). Radomka nie potrafiła przebić się przez blok przeciwnika, a co za tym idzie chociaż odrobinę zmniejszyć przewagę (10:20). Seta zakończył atak ze środka Dominika Witowskiej.

-Mamy po swojej stronie sporo błędów. Dziewczyny zaczęły ten mecz zbyt nerwowo. Może było to spowodowane zmianą rozgrywającej. – relacjonował na bieżąco nasz ekspert – Krzysztof Białczak.

Drugi set rozpoczął mocny atak Majki Szczepańskiej. Po zmianie jakiej dokonał trener Skrok (na boisko weszły: Ola Przepiórka, Renata Biała i Majka Szczepańska) gra toczyła się zupełnie inaczej. Dobra postawa Renaty Białej w polu serwisowym dała nam dziewiąty punkt i prowadzenie 9:4. Później było już tylko lepiej. Seria serwów Gabrysi Ponikowskiej pozwoliła zwiększyć przewagę nad siatkarkami Patryka Fogela. Radomka do końca nie dała wyrwać sobie przewagi z rąk i wygrały tę partię 25:15.

Gra obróciła się o 180 stopni. W trzeciej partii długo wynik oscylował w granicach remisu. Dopiero od stanu 12:12 miejscowe zdobyły trzy „oczka” z rzędu. Wypracowana przewaga dała nieco spokoju zespołowi z Radomia, dzięki czemu kontrolowały grę i po autowym ataku przyjezdnych objęły prowadzenie w meczu (2:1 w setach).

Czwarta partia to była już tylko formalność. Radomka zyskała sporą przewagę nad zespołem z Opola, która systematycznie wzrastała. Blok Soni Kubackiej i Patrycji Gądek dał nam szansę na 10 piłek meczowych. Na szczęście podopieczne Jacka Skroka wykorzystały pierwszą szansę i skończyły ten mecz, zapisując na swoim koncie 3 punkty.

-To było bardzo fajne widowisko! Od drugiej partii dziewczyny grały koncertowo. Funkcjonowała zagrywka i musimy cieszyć się z tych trzech punktów, które były nam bardzo potrzebne – podsumował nasz ekspert.

Najwięcej punktów zanotowała na swoim koncie Majka Szczepańska (18), a zaraz za nią Gabrysia Ponikowska (16)

-Gabrysia Ponikowska zagrała bardzo dobrze zagrywką i atakiem. Tak powinna wyglądać siatkówka – wykorzystaniem środkowych – chwali swoje podopieczne Jacek Skrok, który obiecuje, że w najbliższych spotkaniach na boisku pojawią się Kasia Śmieszek i Oriana Miechowicz – W meczach, gdzie jesteśmy faworytami, muszę dać szansę ogrania się zawodniczką z ławki.

Kolejny mecz E.Leclerc Radomki Radom już w nadchodzący weekend. Dziewczyny zagrają na wyjeździe w Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów.

E.Leclerc Radomka Radom – UNI Opole 3:1 (14:25, 25:16, 25:20, 25:15).

E. Leclerc Radomka: Pelczarska, Gądek, Kubacka, Szczepańska, Molenda, Ponikowska, Bator (L), Samul (L) oraz Biała, Przepiórka, Miechowicz.

Uni: Cabajewska, Strózik, Witowska, Michalak, Zackiewicz, Mroczko, Kuziak (L) oraz Abramajtis, Dąbrowska, Woniczka, Woniczka.

JG


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie


0