Siatkarki E.Leclerc Radomki Radom w niedzielny wieczór zapewniły sobie możliwość rywalizacji o piąte miejsce w pierwszej lidze kobiet. Podopieczne trenera Jacka Skroka pokonały w rywalizacji do dwóch zwycięstw KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice.

Jeszcze pod koniec marca radomianki przegrały w Gliwicach 1:3. W sobotę, 7 kwietnia, E.Leclerc Radomka wygrała bez straty seta i dzień później powtórzyła ten wynik, dzięki czemu w rywalizacji do dwóch zwycięstw wygrała 2:1. O ile jeszcze w sobotę gliwiczanki nawet długimi momentami toczyły wyrównaną walkę, tak niedzielne spotkanie było od początku do końca pod kontrolą zespołu z Radomia.

Radomianki wygrały dwie pierwsze partie do 19, a w trzeciej ich przewaga była już bezdyskusyjna, dzięki czemu zdeklasowały rywalki wygrywając do 13.

– Patrząc na wynik to rzeczywiście można powiedzieć, że przyszło łatwo. Myślę, że wykorzystaliśmy tę przewagą psychiczną, którą zyskaliśmy po sobotnim zwycięstwie. Gliwice były chyba tą sytuacją trochę zaskoczone i nie miały noclegu w sobotę, część zespołu odbyła podróż tam i z powrotem na ten drugi mecz. Chciałoby się, żeby to zawsze wyglądało tak lekko łatwo i przyjemnie i chciałoby się zawsze grać z taką skutecznością w ataku i powtarzalnością jeśli chodzi o zagrywkę – powiedział po zakończeniu tego spotkania Jacek Skrok, trener E.Leclerc Radomki Radom.

W dwóch spotkaniach z AZS Gliwice, które odbyły się w Radomiu, E.Leclerc Radomka znów przypominała zespół, który bardzo dobrze radził sobie w fazie zasadniczej.

– To wszystko, co się wydarzyło wcześniej miało jednak jakieś konsekwencje. Przez ostatnie dwa tygodnie dziewczyny trochę się wyleczyły, miały okazję odpocząć po tym Pucharze Polski i tej rywalizacji z Eneą Energetykiem Poznań w pierwszej rundzie play-off i tutaj z Gliwicami zagrały w dobrej formie psychicznej i fizycznej, czego nam brakowało w tych wcześniejszych meczach. Tutaj znów pokazaliśmy atuty, które mieliśmy wcześniej, a których zabrakło nam w spotkaniach z Poznaniem. To dla nas trochę walka o miejsce pocieszenia. Co prawda w tym sezonie nie mieliśmy planów, aby awansować do wyższej ligi, ale zawsze chciałoby się grać w choćby w czwórce, a to piąte miejsce to takie absolutne minimum – podkreślil szkoleniowiec. -To jest czas, w którym można popracować jeszcze nad pewnymi elementami i ten okres można dobrze wykorzystać. – zaznaczył trener Jacek Skrok.

E.Leclerc Radomka Radom – KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:0 (25:19, 25:19, 25:13)

E.Leclerc Radomka: Przepiórka, Szczepańska, Borawska, Biała, Kubacka, Ponikowska, Samul (libero) oraz Miechowicz, Molenda, Bator (libero), Śmieszek, Pelczarska, Czajka.

Stan rywalizacji (do dwóch zwycięstw): E.Leclerc Radomka Radom – KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 2:1.

żródło: echodnia.eu


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie


0