W meczu jedenastej kolejki I Ligi Kobiet E.Leclerc Radomka Radom przegrała z drużyna z Warszawy.  Podopieczne Jacka Sroka nie sprawiły niespodzianki. Wisła Warszawa gładko wywiozła z Radomia 3 punkty.

Po ostatniej dobrej passie Radomki apetyty rosły.  Pięć ostatnich wygranych przyćmiła pierwsza tak sromotna porażka we własnej hali. Dziewczyny zaczęły mecz z uśmiechami na twarzy. Szybko jednak okazało się, że lekko nie będzie. Faworytem spotkania niewątpliwie był zespół z Warszawy, który po dziesięciu kolejkach miał na swoim punkcie 25 punktów, czyli aż o pięć więcej niż radomska drużyna, która plasowała się na trzecim miejscu w tabeli.

Pierwszy set zaczął się dość wyrównanie. Zarówno jeden, jak i drugi team rozpoczął ten mecz pewny siebie (5:5). Po autowej zagrywce Majki Szczepańskiej sytuacja się zmieniła. Wisła Warszawa zdecydowanie zaczęła grać swoja siatkówkę i dominować w spotkaniu. Po dwóch asach serwisowych Mirjany Djurić Wisła prowadziła już 11:6. O druga już przerwę dla swojej drużyny poprosił trener Skrok i zdawać by się mogło, że troszkę to dziewczyny zmotywowało, ponieważ zdobyły 3 punkty skutecznym atakiem  (9:19). Niestety przewaga punktowa była zbyt duża. Nawet pojawienie się na boisku Kasi Śmieszek nie uskrzydliło drużyny i E.Leclerc Radomka Radom przegrała pierwszą partię 18:25.

Set numer jeden lekko podłamał morale naszej drużyny. Wisła Warszawa zmotywowana wygraną od razu zaznaczyła swoją silną pozycję (1:6). Nieczyste odbicie i skuteczny blok Soni Kubackiej oraz Majki Szczepańskiej dały Radomce 4. Punkt. Przy stanie 6:13 trener Skrok poprosił o czas dla swojego zespołu. Po powrocie na parkiet świetną postawa w polu serwisowym popisała się Patrycja Gądek. Zawodniczki z Warszawy miały problemy z przyjęciem (10:15). Niestety niewiele więcej mogły pokazać w tym secie siatkarki z Radomia. Wisła znakomicie wyglądała na kontrze, która była efektem bardzo czujnej gry bloku. W tym elemencie brylowała Katarzyna Mróz, a świetnie pomagała Jurczyk oraz rozgrywająca Katarzyna Nadziałek. Nieporozumienie po naszej stronie, blok i as serwisowy Wisły dodały trzy ostatnie oczka na koncie tej drużyny i pozwoliły wygrać im drugą odsłonę meczu 25:13.

Trzeci set rozpoczął serwis kapitan zespołu – Aleksandry Przepiórki. Można powiedzieć, że ta ostatnia partia miała najbardziej wyrównany przebieg. Podopieczne Dominika Stanisławczyka zaczęły grać nerwowo, co od razu zmotywowało nasze dziewczyny (5:5). Mocny atak Majki Szczepańskiej doprowadził do kolejnego remisu (9:9). Autowy atak Gabrysi Ponikowskiej dopisał punkt numer piętnaście na koncie Wisły Warszawy. Po przerwie dla naszego zespołu na boisku pojawiła się Oriana Miechowicz. Siatkarki E.Leclerc Radomki Radom powoli zaczęły odrabiać straty (17:21), co automatycznie wywołało decyzję wzięcia przerwy u trenera drużyny przyjezdnej. Sprytna „kiwka” Majki Pelczarskiej dała nam punkt numer 19. Niestety było to ostatnie oczko naszej drużyny, ponieważ skuteczny atak z lewego skrzydła Djurić zakończył mecz w Radomiu. Wisła Warszawa wygrała trzecią partię 25:19 i całe spotkanie 3:0.

E.Leclerc Radomka Radom – Wisła Warszawa 0:3 (18:25; 13:25; 19:25)

E.Leclerc Radomka Radom: Przepiórka, Borawska, Szczepańska, Biała, Kubacka, Ponikowska, Samul (L) oraz Śmieszek, Gądek, Pelczarska.

Wisła Warszawa: Jurczyk, Mróz, Ciaszkiewicz-Lach, Djurić, Sobczak, Nadziałek, Saad (L).

JG


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie


0