Ostatnie tygodnie dla E.Leclerc Radomki Radom są bardzo owocne. Awans do Final Four Pucharu Polski, wygrane mecze ligowe i trzecia pozycja  w tabeli na kolejkę przed meczami play-off. Jak minione mecze wspomina Maja Pelczarska, która w meczu z AWF AZS Warszawą debiutowała w roli pierwszej rozgrywającej? Zapraszamy do lektury.

Projekt o nazwie „Radomka” miał niewątpliwie wielu zwolenników i przeciwników, jednak chyba nikt nie spodziewał się aż takich sukcesów zaledwie po kilku miesiącach w I Lidze Kobiet. 15 zwycięstw, z czego 11 wygranych za trzy punkty. E.Leclerc Radomka Radom jest sensacją tego sezonu!

Chociaż początek wyglądał różnie i w wielu mediach nazywano nas królowymi tie-breaka, to w końcu zgrałyśmy się. Jesteśmy drużyną, która została stworzona z początkiem tego sezonu. Z każdym meczem jest coraz lepiej, cały czas idziemy do przodu. Każdy pięciosetowy bój uczył nas czegoś nowego. W końcu nasze miejsce w tabeli to nie przypadek, a to dodaje pewności siebie. – mówi Maja Pelczarska, rozgrywająca radomskiej drużyny.

Zdecydowanie się z tym zgadzamy!  Od niedawana mamy również przyjemność oglądać Majkę w roli pierwszej rozgrywającej zespołu.

Od początku sezonu każda pracuje na to, żeby znaleźć się w tej wyjściowej „szóstce”. Oczywiście ja bardzo czekałam na swoją szansę i ogromnie się cieszę, że ją dostałam. Szkoda tylko, że musiało to nastąpić w takich okolicznościach.

Przypomnijmy tylko, że kapitan zespołu Aleksandra Przepiórka nabawiła się kontuzji i uraz ten wykluczył ją na kilka meczów. Na szczęście wszystko już wraca do normy i Ola będzie gotowa na mecze w Nysie!

Historyczny sukces Radomki i w jednym momencie drużyna Jacka Skroka jest na ustach całej Polski. Jak zespół podchodzi do wygranej z Mistrzem Polski – Chemikiem Police?

Pierwszy raz miałam przyjemność zagrać przeciwko tak doświadczonym zawodniczkom. Na początku spotkania było trochę stresu, ale i ekscytacji, co widać pozytywnie wpłynęło na całą drużynę. Szczerze mówiąc żadna z nas nie przypuszczała, że ten mecz zakończy się naszym zwycięstwem. Wyszłyśmy z nastawieniem, że każda udana akcja będzie naszym małym sukcesem. Chciałyśmy wynieść z tego meczu jak najwięcej. Na pewno też skrzydeł dodał nam doping kibiców, który w Walentynki był rewelacyjny!

Przed siatkarkami z E.Leclerc Radomki Radom kolejny mecz w Pucharze Polski. Tym razem na celowniku drużyna z Łodzi, która zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli LSK. Jakie emocje zafundują nam dziewczyny w marcowy weekend?

Czy możemy namieszać jeszcze bardziej niż w meczu z Chemikiem? Oby! – śmieje się nasza rozgrywająca – Jedziemy do Nysy z bojowym nastawieniem! – dodaje.

Już 10 marca nasza drużyna zmierzy się w drugim meczu półfinałowym (godzina 18.00) z zawodniczkami  z GROT Budowlani Łódź. Wszystkich chętnych zapraszamy do wspólnego kibicowania w hali w Nysie lub przed telewizorami.

JG


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie


0