Po pięciosetowej walce drużyna z Bielska-Białej pokonała radomską ekipę 3:2. Chociaż podopieczne Jacka Skroka wygrywały w tym spotkaniu 2:0, to nie udało się zdobyć kompletu punktów.

Pierwszą partię pewnie rozpoczęła Alicja Grabka. Nasza młoda rozgrywająca posłała na drugą stron siatki dwa asy serwisowe. Po skutecznym ataku Izy Bałuckiej na tablicy widniał wynik 12:6 dla Radomki. Przy stanie 14:6 szkoleniowiec gości poprosił o drugą przerwę, aby porozmawiać ze swoim  zespołem. Co prawda siatkarki Bartłomieja Piekarczyka zaczęły odrabiać straty, ale było już za późno. Ostatnie trzy „oczka” dla swojego zespołu zdobyła Brittany Abercrombie punktowymi zagrywkami.

Ponownie Radomka pewnie rozpoczęła drugą część spotkania (6:2). Pojedynczy blok Alicji Grabki dał Radomce 9 punkt. Po zepsutej zagrywce Muchy przewaga naszego zespołu wynosiła już 4 oczka (13:9). Zawodniczki BKSu próbowały zbliżyć się do gospodyń. Po długiej wymianie udało im się wejść  w posiadanie piłki i zdobyć cztery oczka z rzędu, ale kiedy na boisku pojawiła się Majka Szczepańska – Pogoda złudzeń już nie było. Atakująca Radomki zaserwowała dwa asy i skutecznie oddaliła się od przyjezdnych (21:17). Chwile grozy przeżywali kibice w radomskiej hali MOSiR w końcówce tego seta (23:22). Po autowym ataku Oliwii Różański Radomka miała piłkę setową, ale wykorzystała ją dopiero za drugim razem. Drugą partię zakończył punktowy atak Renaty Białej.

Po dwóch przegranych odsłonach piątkowego meczu siatkarki BKSu nie złożyły broni. Przyjezdne przejęły inicjatywę i bardzo starały się naprawić złe wrażenie. Pewnie w polu ataku czuła się Konieczna, która od początku wypracowała dla swojej ekipy kilkupunktową przewagę (12:15). Siatkarki Jacka Skroka nie odpuszczały (16:17). Do remisu doprowadziła Julita Molenda, która zdobyła bezpośredni punkt z zagrywki. Jednak nie do przeskoczenia w bloku była Herelova i to ona zdobyła też piłkę setową dla swoich koleżanek. Trzecią partię zakończył błąd Majki.

Przeciwniczki zmotywowane wygraną za wszelką cenę chciały doprowadzić do pięciosetowej walki (3:9). Przy stanie 3:10 drugą przerwę wykorzystał trener Skrok, ale nie udało mu się na tyle zmotywować swoich zawodniczek, aby one mogły zatrzymać rozpędzone przyjezdne. Po skutecznym ataku Muchy, siatkarki BKS PROFI CREDIT prowadziły już 14:7 i do końca nie wypuściły z rąk tej przewagi.

Kibice w hali MOSiR musieli uzbroić się w cierpliwość. Piąty set zaczął się walką „punkt za punkt” (3:3). Kilka błędów w ataku i dobra postawa przeciwniczek pozwoliła im odskoczyć na kilka oczek. Radomskie siatkarki próbowały jeszcze walczyć (9:11), ale goście byli nie do pokonania. Pewnie w ataku i bloku czuła się Olivia Różański. Mecz zakończył blok punktowy Herelovej.

Jak mówi stare siatkarskie powiedzenie… kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3. Dokładnie to dzisiaj wydarzyło się w radomskiej hali przy ulicy Narutowicza 9. To, co cieszy, to postawa naszych dziewczyn w polu serwisowym. 18 punktów bezpośrednio z zagrywki, w tym po 3  asy Skrzypkowskiej, Grabki i aż 5 asów Brittany Abercrombie. Najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Julia Nowicka z BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała. Najwięcej punktów po radomskiej stronie zdobyła amerykańska atakująca (25 punktów).

E.Leclerc Radomka Radom 2:3 BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała (25:19; 25:23; 22:25; 19:25; 10:15)

E.Leclerc Radomka Radom: Grabka, Abercrombie, Kubacka, Sakradzija, Skrzypkowska, Bałucka, Samul (L) oraz Biała, Molenda, Szczepańska – Pogoda, Alishanova, Sakradzija, Ponikowska.

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała: Nowicka, Konieczna, Herelova, Moskwa, Mucha, Maj-Erwardt (L) oraz Różański,  Jagodzińska.

Najnowsze galerie


0