Pierwszy domowy mecz E.Leclerc Radomki Radom w sezonie 2017/2018 rozegrany! W Radomiu zostaje tylko jeden punkt.

14 października na długo zapisze się w pamięci radomskich kibiców. E.Leclerc Radomka Radom zagrała swój pierwszy mecz w hali MOSiRu. Przeciwnikiem naszej drużyny była 7R Solna Wieliczka. Po pięciosetowej walce spotkanie wygrała ekipa gości 3:2.

Radomka od początku zaznaczyła swoją mocną formę w tym spotkaniu. Chociaż początek pierwszego seta zaczął się dość wyrównanie (3:3) podopieczne Jacka Skroka wyszły na prowadzenie (8:4). Udana zagrywka Katarzyny Śmieszek oraz atak Gabrysi Borawskiej dały naszej drużynie prowadzenie 10:6. Siatkarki z Radomia czuły się na boisku jak rybki w wodzie. Przy stanie 17:11 dla gospodyń drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec gości. Na niewiele się to jednak zdało, ponieważ mocna zagrywka Oriany Miechowicz sprawiła problemy w przyjęciu przeciwniczek i zakończyła set numer jeden. (25:13)

W drugim secie siatkarki z Wieliczki przebudziły się z letargu i starały się narzucić swój styl gry. Przy stanie 2:2 nastąpiła długa wymiana piłki, niestety na korzyść gości. Potem gra toczyła się punkt za punkt. (7:7). Przy zdobyciu oczka numer osiem kontuzji doznała nasza przyjmująca – Gabrysia Borawska. Podczas lądowania po ataku naskoczyła ona na piętę Oli Przepiórki i upadła. Pogotowie zabrało naszą zawodniczkę do szpitala, ale na szczęście po jakimś czasie dostaliśmy informację, że jej kontuzja nie jest tak groźna, jak wyglądała. W miejsce kontuzjowanej na boisku pojawiła się Renata Biała. Troska o koleżankę trochę podłamała zawodniczki z Radomia, które z tej partii nie umiały już wyjść zwycięsko (15:25).

7R Solna Wieliczka podbudowana wysoką wygraną w drugiej partii od początku prowadziła w secie numer trzy. Gra zaczęła się toczyć dopiero po dobrej serii serwisowej Soni Kubackiej, która zmniejszyła przewagę przeciwniczek w końcówce seta (18:20). Od tej chwili kibice mieli nie lada gratkę! Końcówka trzeciego seta była mocno wyrównana. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, która drużyna przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie wygrała Wieliczka 26:24.

Czwarta odsłona tego meczu zaczęła się bardzo podobnie jak druga. Przy stanie 4:3 dla podopiecznych Ryszarda Litwina bardzo dziwnie piłkę odbiła przyjmująca z Wieliczki, wybijając ją w trybuny. Po wyrównaniu gospodyń (8:8) o przerwę poprosił trener gości. Udany atak Majki Szczepańskiej pozwolił zdobyć Radomce 15 punkt i czteropunktową przewagę nad przeciwnikiem. Niestety 7R Solna Wieliczka szybko odrobiła stratę (20:20). Końcówka tego seta zapowiadała się na równie wyrównaną jak cały mecz, jednak dziewczyny z Radomia odnalazły w sobie siłę i wygrały 25:22. W hali MOSiRu czekał nas piąty set.

Piąta odsłona wydawała się tylko formalnością. Jeden i drugi zespół silnie walczyły o 2 punkty. Walka punkt za punkt skończyła się po przekroczeniu granicy dziesiątego oczka. Radomka zdobyła jedenasty punkt po dobrym ataku na lewym skrzydle. Po tej akcji trener gości poprosił o przerwę dla swojego zespołu i już po ponownym wejściu na parkiet przeciwniczki zaczęły zdobywać punkty. Radomka starała się zmniejszyć przewagę, ale niestety błąd w serwisie Julity Molendy dał piłkę meczową ekipie z Wieliczki i to ona zakończyła ten mecz zwycięsko.

E.Leclerc Radomka Radom 2:3 7R Solna Wieliczka (25:13; 15:25; 24:26; 25:22; 12:15)

JG


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie


0