Tego nie mógł przewidzieć nikt. W niedzielny wieczór drużyna E.LECLERC MOYA Radomka Radom wygrała z Grupa Azoty Chemik Police 3:2 i zanotowała na swoim koncie kolejne zwycięstwo w TAURONLidze. Nagroda MVP trafiła w ręce rozgrywającej radomskiej drużyny Katarzyny Skorupy.

W pierwszej kolejce radomianki we własnej hali pokonały Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz 3:0. Z kolei policzanki sezon rozpoczęły od zaciętego i pięciosetowego starcia w Legionowie, ale do domu wróciły tylko z jednym punktem. Trudno było jednak uznać, że to zespół trenera Riccardo Marchesiego jest faworytem. Grupa Azoty Chemik Police to zespół zbudowany do walki o najwyższe cele. I nawet jeśli przegrał mecz otwarcia, to i tak trzeba pamiętać o jego sile.

Od początku, kierowana przez Katarzynę Skorupę, radomska drużyna spisywała się bardzo dobrze, ale gdy w środkowej fazie seta policzanki wygrywały trzema punktami wydawało się, że sytuacja jest opanowana przez gospodynie. Drużyna E.LECLERC MOYA Radomka nie zamierzała odpuszczać i goniła. W końcówce zawodniczki Grupy Azoty Chemika prowadziły 22:20, ale dzięki dobrym zagrywkom Justyny Łukasik to tylko radomski zespół miał w tej partii piłki setowe. Trzy policzanki obroniły, ale przy czwartej zablokowana na siatce została Jovana Brakocević i ekipa gości wyszła na prowadzenie 1:0.

Gdy na początku drugiej partii gospodynie wygrywały 4:2, a później, po bloku na Julii Twardowskiej, 13:9 wydawało się, że przełamią opór radomskiej drużyny. Jednak zespół Marchesiego grał jak z nut, czego nie można powiedzieć o Grupie Azoty Chemiku, popełniającym sporo błędów. Radomianki szybko odrobiły straty, po czym wyszły na prowadzenie, którego nie tylko nie oddały do końca, ale skutecznie, do ostatniej piłki, powiększały. Po asie serwisowym Andressy Picussy drużyna gości wygrywała 24:18, a chwilę później, po fatalnym rozegraniu Marleny Kowalewskiej, Bruna Honorio dopełniła formalności i radomianki zwyciężyły 25:18.

Grupa Azoty Chemik to jednak zespół, którego nigdy nie można przekreślać. Choć policzanki były w koszmarnym dołku, to jednak zdołały się podnieść i to z przytupem. Dwie kolejne partie były absolutną dominacją gospodyń. Akbas pobudził zespół kilkoma zmianami w składzie i pewne było, że w Policach czeka nas tie-break.

Ostatni set jednak świetnie rozpoczął się dla przyjezdnych, które szybko wyszły na prowadzenie i przy stanie 4:1 trener Akbas już musiał prosić sędziów o pierwszy czas. Niewiele to pomogło, przy zmianie stron radomski zespół wygrywał 8:4 i Chemik stanął pod ścianą. Odżyła Twardowska, która przy stanie 9:5 w kapitalny sposób wykorzystała kontrę i stało się jasne, że zwycięstwo Radomki jest już bardzo blisko. W polickim zespole widać było nerwowość. Chwilę po kontrze Twardowskiej gospodynie fatalnie pomyliły się w rozegraniu, a po chwili nie przyjęły zagrywki. Takiej okazji z rąk radomski zespół wypuścić już nie mógł.

Co ciekawe, to pierwsza ligowa wygrana radomskiej drużyny z ekipą z Polic. Do tej pory wszystkie mecz kończyły się trzysetową wygraną Mistrzyń Polski.

Grupa Azoty Chemik Police 2:3 E.Leclerc Moya Radomka Radom (26:28; 18:25; 25:16; 25:17; 8:15)

MVP: Katarzyna Skorupa


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie