O podsumowaniu sezonu, planach transferowych i zmianach w E.Leclerc Radomce Radom z Dyrektorem Klubu Łukaszem Krukiem rozmawiał Krzysztof Witek. Zapraszamy do lektury!

Jaka jest Pana opinia o wcześniejszym zakończeniu sezonu i wyłonienie zwycięzców na podstawie miejsc w tabeli po sezonie zasadniczym? Radomka trochę wyprzedziła ruchy PLS, gdyż zdecydowała się, w porozumieniu z Energa MKS Kalisz nie rozgrywać meczu o 9 miejsce.

– Uważam, że decyzja o wcześniejszym zakończeniu sezonu była tą najlepszą z możliwych. Z tego co widzimy, cała ta sytuacja nie będzie niestety trwała dwa, trzy tygodnie tylko może potrwać miesiąc, półtora… może dłużej. Powrót do gry wiązałby się z tym, że dziewczyny musiałyby wrócić do treningu na co najmniej miesiąc. Nikt wtedy nie wiedział, że nie będzie Olimpiady czy Ligi Narodów, więc to była bardzo dobra decyzja, jeśli chodzi o zdrowie zawodniczek. Wiadomo, że gorsza sytuacja dla Klubów, które miały rozgrywać play-offy, ale Prezesi Klubów grających w LSK zgodzili się z tą decyzją Władz. Zdrowie jest najważniejsze.

Na szczęście udało się rozegrać sezon zasadniczy i chyba nikt nie został skrzywdzony, zespoły zajęły miejsca które podczas sezonu zasadniczego sobie wywalczyły.

Nieudany początek sezonu, zmiana trenera, problemy z kontuzjami dziewczyn – jak wiele nauczył Was ten sezon?

-Wyciągnęliśmy po sezonie 19/20 bardzo dużo wniosków. Generalnie można powiedzieć, że cały sezon był średnio udany, aczkolwiek po tych porażkach na początku i po tym 0-9, ta gra już wyglądała inaczej. Na pewno popełnione zostały jakieś błędy przy budowaniu drużyny przed sezonem, nie funkcjonowała ona mentalnie tak, jak powinna. Nastąpiła zmiana trenera, były zmiany kadrowe wśród zawodniczek… Tak jak powiedziałem, wyciągnęliśmy wnioski i postaramy się nie popełnić drugi raz tych samych błędów.

Organizacyjnie też postaramy się poprawić, ale patrzymy na to przez pryzmat tego, że nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło.

Ten drugi rok w ekstraklasie był chyba dla Klubu łatwiejszy pod kątem organizacyjnym?

-Ciężko mi jest powiedzieć, ponieważ to był mój pierwszy sezon w Klubie pełniąc funkcję Dykretora, więc ciężko mi jest się odnieść po poprzedniego sezonu. Na pewno przygotowania do nowego sezonu i organizacyjne, i sportowe zaczniemy dużo wcześniej. Oczywiście na ile nam pozwoli sytuacja panująca w kraju i epidemia koronawirusa. Kiedy będą obiekty dostępne, kiedy będziemy mogli wyjechać na obóz, kiedy będzie można robić mecze z udziałem publiczności… A tego na dzień dzisiejszy nie wiemy.

Jakie są plany Klubu na najbliższy czas? Mamy trudny okres ale czy myślicie już nad krokami jakie wykonacie?

-Dopóki nie zostaną przywrócone możliwości spotykania się w większej liczbie osób, bo pamiętajmy, że drużyna plus sztab to ponad 15 osób, to będziemy musieli zostać w domu. Dziewczyny będą musiały trenować indywidualnie. Dla nas, dla osób zarządzających Klubem najważniejsze jest teraz pozyskiwanie nowych Sponsorów i rozmowy z obecnymi o dalszej współpracy. Zawsze na koniec sezonu przygotowywaliśmy dużą imprezę dla Rodziny Radomki oraz rożnego rodzaju akcje marketingowe, które teraz są po prostu niewykonalne. Działamy prężnie w Internecie no i będziemy starali się przygotowywać dobrze do nadchodzącego sezonu. W tym sezonie, mam wrażenie, że będzie ciężko wrócić do treningów i tego okresu „roztrenowania” więc będziemy chcieli, aby z powodu epidemii, oczywiście jeśli wszystko wróci do normy, zacząć wcześniej ten okres przygotowawczy.

Jakich zmian możemy spodziewać się w drużynie E.Leclerc Radomki Radom w sezonie 2020/2021?

-Wiadomo, że te zmiany będą. Staraliśmy się nie robić rewolucji i wydaje mi się, że część zespołu powinna zostać. Myślę, że około 55%. Nie chcę, póki co mówić o tych zmianach, będziemy je oficjalnie wkrótce przekazywać do wiadomości wszystkich na bieżąco. Cele na nowy sezon będą podobne jak w tym minionym, ale bez niepotrzebnego „pompowania balonika”, że będziemy walczyć o 4 – 5 miejsce. Mamy cel grać w play-offach a wszystko co wyżej to będzie bardzo dobrze.

Wróćmy jeszcze na chwilę do minionego sezonu. 10 miejsce to wynik poniżej oczekiwań, ale były chyba dobre momenty? Co Panu zapadło najbardziej w pamięć z tych rzeczy pozytywnych?

-Specjalnie porównałem sobie tabele z sezonu 18/19, który pod względem sportowym wyglądał, można powiedzieć, dużo lepiej niż obecny. Okazało się, że mieliśmy tylko 3 punkty mniej na koncie niż rok temu. Wtedy, po rundzie zasadniczej, byliśmy na 7 miejscu a ten sezon zakończyliśmy na 10. To pokazuje jak bardzo wyrównała się Liga, jak „wypłaszczył się” ten środek tabeli. Przegraliśmy pojedynki z bezpośrednimi konkurentami, dlatego nie udało nam się wejść do 8. Na pewno na plus gra po Nowym Roku, po zakontraktowaniu Veronici Jones-Perry wyglądało to wszystko dużo lepiej. Pokonanie Wicemistrza Polski 3:2, gdzie mecz również mógł się zakończyć 3:0 lub 3:1 na naszą korzyść i późniejsze dobre mecze u siebie, z DPD Legionovią czy z Pałacem Bydgoszcz. Na plus na pewno gra Pauliny Zaborowskiej, która po kontuzji Pauliny Szpak zagrała świetne mecze i pokazała, że w przyszłości będziemy mogli mieć z niej pociechę.

To zostańmy przy tych pozytywnych momentach. Według ocen komisarzy, spotkania organizowane w Radomiu były najbardziej atrakcyjne dla kibiców i uzyskały najlepszą ocenę w Lidze Siatkówki Kobiet. Takie wyróżnienie cieszy?

-Bardzo cieszy. Zawsze staraliśmy się, żeby to było jak najbardziej atrakcyjne widowisko dla kibiców. Wszystkie działania osób, które przygotowują te spotkania, praca działu marketingu, grup tanecznych i wszystkich pracowników klubu, którzy dołożyli cegiełkę do tego wyróżnienia przyniosła efekty. Dodam też, że pomimo dość dużej frekwencji na naszych meczach te oceny mieliśmy zawsze trochę niższe ze względu na pojemność podaną w Lidze.

Cieszy mnie bardzo zainteresowanie E.Leclerc Radomką i tak duża obecność radomian na naszych meczach. Widać to było zwłaszcza pod koniec roku, kiedy zaczęliśmy grać lepiej, to to zainteresowanie rosło i powoli, powoli zaczynamy gonić inne radomskie zespoły, jeśli chodzi o frekwencję na domowych spotkaniach.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

-Również dziękuję i chciałbym podziękować wszystkim naszym Sponsorom oraz Miastu Radom za wsparcie. Dziewczynom za dobry sezon, kibicom za doping w dobrych i złych chwilach i wszystkim zaangażowanym w budowę projektu pod nazwą Radomka Radom, który mam nadzieję, na dobre zagościł na sportowej mapie Polski i Radomia.

 


Powrót do aktualności

Najnowsze galerie