Ul. Narutowicza 9 26-600 Radom
Kontakt
Aktualności

Historyczny wynik radomskich siatkarek, czyli podsumowanie sezonu 2020/2021

Wiele rotacji w składzie, niespodziewane kontuzje, ale przede wszystkim ogromna wola walki i wyśmienitą rundę zasadniczą. Tak siatkarscy kibice z Radomia zapamiętają minione rozgrywki i udział w nich E.Leclerc Moya Radomki Radom. Siatkarki Riccardo Marchesiego zakończyły zmagania na czwartym miejscu. Szanse na medal były, lecz zarówno władze klubu, sztab szkoleniowy, jak i same zawodniczki są zadowoleni z wyniku. Zapraszamy do zapoznania się z liczbowym podsumowaniem.

Przez panującą w kraju sytuację epidemiczną nikt do końca nie wiedział jak będzie wyglądał sezon 2020/2021 i czy odbędzie się on do końca. Przedsmak ligowych emocji zafundowały nam zawodniczki TAURONLigi i I Liga Kobiet, które już w wakacje rywalizowały na piasku w ramach PreZero Grand Prix PLS. Rozgrywki na halowych parkietach rozpoczęły się też wcześniej niż zwykle, bo już w połowie września. Siatkarki E.Leclerc Moya Radomki Radom rozegrały 32 mecze (plus trzy spotkania w ramach Pucharu Polski) z czego 17 „w domu”. W sumie radomianki prezentowały się w 125 setach i zdobyły łącznie 2808 punkty. Drużyna triumfowała 21 razy: 7 razy po trzysetowym spotkaniu, 8 razy po cztero-, 6 razy po pięciosetowym pojedynku.

W związku z zamknięciem hal mecze były transmitowane na kanałach Polsat Sport lub w serwisie ipla.tv. Z 32 meczów radomscy kibice mogli obejrzeć aż 31. Nie był transmitowany tylko mecz wyjazdowy do Piły, który podopieczne włoskiego szkoleniowca wygrały w trzech setach.

Fazę zasadniczą radomianki zakończyły na drugim miejscu. Przez dużą część sezonu nasze zawodniczki były w czołówce rankingów TAURONLigi. Wśród rekordzistek warto wyróżnić na pewno Brunę Honorio, która w ciągu sezonu zdobyła 656 punktów, zajmując pierwsze miejsce w rankingu punktujących i atakujących. Na swoim koncie zgromadziła także 6 statuetek MVP. Dopóki choroba nie wyeliminowała z gry Janisy Johnson nasza przyjmująca również była bardzo wysoko w rankingu punktujących. Ostatecznie zajęła 10. pozycję. Wśród najlepiej przyjmujących znalazła się Agata Witkowska, z ponad 58% skutecznością (zajmuje 9. miejsce).

Skład E.Leclerc Moya Radomki Radom w minionych rozgrywkach zmieniał się kilkakrotnie. Z zespołu, w trakcie sezonu, odeszły Julita Molenda, Sandra Szczygioł i zmuszona problemami zdrowotnymi Janisa Johnson. Do drużyny Riccardo Marchesiego dołączyły Ana Bjelica, Samara Rodrigues de Almeida, Kornelia Moskwa, które swoim doświadczeniem pomogły w kluczowej części rozgrywek. Grę Radomki kreowała światowej klasy rozgrywająca Katarzyna Skorupa, która zdobyła łącznie 68 punktów, 3 statuetki MVP oraz pełniła rolę kapitan zespołu. Wśród środkowych możemy wyróżnić Justynę Łukasik, dla której był to 10 sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zdobyła ona dla Radomki 263 oczka oraz statuetkę MVP. Wyróżnione nagrodą najlepszej zawodniczki meczu były jeszcze: jednokrotnie Agata Witkowska, Andressa Picussa, Julia Twardowska, Ana Bjelica, dwukrotnie Paulina Zaborowska i pięciokrotnie Janisa Johnson.

Granicę 100 punktów, zdobytych w sezonie 2020/2021, przekroczyły: Ana Bjelica (141 punktów), Samara Rodrigues de Almeida (129 pkt), Andressa Picussa (159 pkt), Justyna Łukasik (263 pkt), Julia Twardowska (197 pkt), Bruna Honorio (656 pkt) oraz Janisa Johnson (372 pkt).

Zdecydowanie trzeci rok występów radomskich siatkarek na parkietach ekstraklasy możemy zaliczyć do udanych. Radomianki wystąpiły w Pucharze Polski i niewątpliwie są jedną z czterech najlepszych drużyn w kraju. Kibice na pewno na długo zapamiętają mecze z Wrocławiem, czy Legionowem, a radomskie zawodniczki możemy nazwać mistrzyniami odrabiania punktów. Mecz ¼ finału PP z #VolleyWrocław był niezwykle zacięty. Drużyny walczyły aż pięć setów, a w tie-breaku siatkarki z Wrocławia prowadziły 14:10. Set ostatecznie zakończył się zwycięstwem radomianek 17:15 i to one pod koniec lutego zameldowały się w Nysie w FinalFour. Emocje do końca towarzyszyły nam też na pewno w drugim meczu play-off w DPD Arenie Legionowo, gdzie gospodynie w pierwszym secie narzuciły swój styl gry i prowadziły 19:10, by ostatecznie grać na przewagi i uznać wyższość Radomki (pierwsza partia skończyła się po błędzie Rivero Marin 29:31).

Co sezon przed drużyną stawiana jest coraz wyższa poprzeczka i inne cele. Po tym przedziwnym i pandemicznym sezonie pozostaje mieć nadzieję, że już niedługo będziemy mogli znów spotykać się w halach i wspólnie przeżywać siatkarskie emocje. Dziękujemy kibicom, którzy byli z nami na dobre i na złe i wspierali nas nawet w tych gorszych momentach. Dziękujemy Sponsorom i Partnerom Rodziny Radomki oraz miastu Radom. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na pierwsze ruchy kadrowe, które już niebawem.