Ul. Narutowicza 9 26-600 Radom
Kontakt
Aktualności

E.Leclerc Moya Radomka Radom powalczy o brązowy medal

E.Leclerc Moya Radomka Radom w drugim meczu półfinału Tauron Ligi przegrała z Grupą Azoty Chemikiem Police 1:3. Mistrzynie Polski wygrały rywalizację 2:0 i awansowały do finału. Radomiankom pozostanie walka o brązowy medal.

W pierwszym pojedynku rozegranym w minioną niedzielę w Radomiu górą były aktualne mistrzynie Polski. Ekipa Grupy Azoty Chemika wygrała pod złotym sufitem 3:0. Drugie starcie w tej rywalizacji zostało rozegrane w czwartek, 1 kwietnia w Policach. Radomianki musiały wygrać, aby przedłużyć rywalizację. Tak się jednak nie stało.

Premierowy punkt w tym spotkaniu zdobyła atakiem ze skrzydła Ana Bjelica. Pierwsza połowa partii otwarcia była niezwykle zacięta. Wynik oscylował głównie w granicach remisu, a największe prowadzenie gospodyń wynosiło dwa "oczka". Ale od stanu 13:11 radomianki zdobyły trzy punkty z rzędu i wyszły na prowadzenie (13:14), które parę chwil później wzrosło do trzech "oczek". Po punktowym bloku Radomki było 15:18. Na placu gry po stronie Chemika pojawiła się Natalia Mędrzyk i podobnie jak w pierwszym spotkaniu, jej zagrywka sprawiała spore problemy podopiecznym Riccardo Marchesiego. Najpierw nie poradziła sobie z nią Samara Rodrigues de Almeida, a potem Bjelica i był remis po 18. Jak się potem okazało, Mędrzyk odegrała kluczową rolę w tym spotkaniu. Szybko jednak przyjezdne odbudowały przewagę. Po ataku ze środka Justyny Łukasik było 19:21. Sytuacja w końcówce zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie, bo trzy kolejne akcje należały do miejscowych (22:21)... a trzy następne do Radomki (22:24). Piłkę setową zespół z Radomia wykorzystał od razu, kiedy świetnym technicznym atakiem z trudnej piłki popisała się Bruna Honorio Marques (22:25).

W drugiej odsłonie dość szybko miejscowe zyskały przewagę, którą utrzymywały w kolejnych minutach (6:3, 9:6, 13:9). Po bloku na Samarze i skutecznym ataku Jovany Brakocevic-Canzian prowadzenie Chemika wzrosło do sześciu punktów (16:10). Radomianki nie były w stanie odrobić tak dużej straty. Po ataku Martyny Grajber gospodynie miały piłki setowe (24:18) i seta zakończyły od razu, po ataku Indy Baijens z piłki przechodzącej (25:18).

Trzecia partia zaczęła się bardzo kiepsko dla Radomki. Od stanu 1:2 przyjezdne straciły sześć "oczek" z rzędu (7:2) i znów miały ogromne kłopoty z przyjęciem zagrywki Mędrzyk. Niemoc radomianek przełamała w końcu Honorio (7:3). Ale kolejne minuty nie przyniosły zmiany obrazu gry. Chemik kontrolował boiskowe wydarzenia, a podopieczne Marchesiego dalej nie radziły sobie najlepiej z przyjęciem (14:9). W końcu jednak gra Radomki zaczęła się zazębiać i przyjezdne zmniejszyły stratę do jednego "oczka" (15:14), a niedługo potem był remis 16:16. Od stanu 20:20 trzy kolejne akcje na swoją korzyść rozstrzygnęły policzanki i znów wróciły demony z początku seta, czyli kłopoty w przyjęciu. Radomka się jednak nie poddała. Po skutecznym bloku na Sinead Jack było już tylko 24:23. Środkowa Chemika jednak w kolejnej akcji zakończyła seta skutecznym atakiem (25:23).

Ekipa z Radomia była więc już pod ścianą i nie miała marginesu błędu, jeśli chciała pozostać w walce o finał. Trener Marchesi chcąc wzmocnić przyjęcie postawił od początku czwartej partii na Julię Twardowską, która zastąpiła Samarę. Na środku pojawiła się natomiast Andressa Picussa zastępując Izabelę Bałucką. Na początku bardzo dobrą serię w polu serwisowym zanotowała Honorio (7:3). Ponownie jednak w tym meczu Radomka straciła parę "oczek" w jednym ustawieniu i dość szybko był remis 8:8. Twardowska przyjęła zagrywkę Baijens w trybuny, było już 11:9 dla Chemika i na boisko wróciła Samara. Za chwilę aktualne mistrzynie Polski powiększyły przewagę do czterech punktów (15:11). W ekipie Radomki dużo było nerwów i prostych błędów własnych (18:14). Nie był to jednak koniec emocji. Zespół przyjezdnych nie złożył broni i ambitnie powalczył w końcówce. Po błędzie Marleny Kowalewskiej było już tylko 22:21. Chwilę później Radomka wyszła nawet prowadzenie (22:23)! Ostatecznie wygrało doświadczenie Chemika, który zwyciężył na przewagi, 26:24 po ataku Mędrzyk, do której trafiła statuetka MVP. 

Chemik awansował więc do finału, natomiast Radomce pozostanie walka o brązowy medal z przegranym pary Developres SkyRes Rzeszów - ŁKS Commercecon Łódź. W tej rywalizacji jest 1:1 dla łodzianek, a trzeci pojedynek odbędzie się 6 kwietnia o godzinie 20:30.

Rywalizacja o pierwsze i trzecie miejsce (w obu przypadkach do trzech zwycięstw) ma się rozpocząć 10 kwietnia.